Boża miłość jest bezwarunkowa (świadectwo)

24
Lut

Boża miłość jest bezwarunkowa

(świadectwo)

 

    Urodziłam się w rodzinie katolickiej. Byłam osobą religijną, starającą się przestrzegać wszystkich zasad jakich byłam nauczona. Chciałam żyć tak, aby czyniąc dobro zasłużyć sobie na zbawienie. Bardzo chciałam podobać się Bogu i przez dobre uczynki sprawić, że Pan Bóg będzie po mojej stronie. Chciałam zasłużyć sobie na Bożą akceptację i przychylność.

 

    Za każdym razem gdy postąpiłam właściwie czułam, że Bóg powinien być ze mnie zadowolony. Mogłam się do Niego wtedy zwracać i prosić o różne rzeczy.

Gdy postąpiłam niewłaściwie czułam coś odwrotnego: że Boga zawiodłam, że na pewno mnie teraz nie kocha i nie będzie chciał wysłuchać moich próśb.

Na postawie tego co zrobiłam i jak się wtedy czułam oceniałam jak Bóg na mnie patrzy i kim dla Niego jestem.

 

    Mam starszego brata, który po skończeniu szkoły średniej poszedł na studia. Tam zetknął się z chrześcijańska organizacją działającą wśród młodzieży studenckiej o nazwie Ruch Wielkiego Posłannictwa. Ktoś z tych młodych ludzi podzielił się z nim dobrą nowiną.

Pamiętam jak przyjechał do domu na święta Bożego Narodzenia i opowiedział mi ewangelię: że Bóg mnie kocha i ma dla mojego życia wspaniały plan, że potrzebuję uwierzyć w tę prawdę i zaprosić pana Jezusa do serca.

Zrobiłam to co mówił. Brat poprowadził mnie w modlitwie. Zaprosiłam Pana Jezusa do mojego serca i postanowiłam uczynić Go swoim Zbawicielem i Panem

 

    Dzisiaj minęło już 25 lat od tego wspaniałego dnia. Moje życie bardzo się zmieniło. Już nie próbuję zasługiwać sobie na Bożą miłość i akceptację, wiem że Bóg mnie kocha bezwarunkowo i nigdy mnie nie odrzuci, wiem że zawsze mogę na Niego liczyć i nigdy mnie nie zawiedzie. Mogę się bez obaw do Niego modlić, a On uczyni zawsze to co najlepsze dla mnie.

Dalej chcę podobać się Bogu, ale nie po to aby mnie pokochał, ale dlatego, że wiem jak bardzo mnie kocha, a ja chcę odpowiedzieć moją miłością na Jego miłość.

 

    Gdyby 25 lat temu mój brat zachował dla siebie dobrą nowinę, to ja do dnia dzisiejszego żyłabym w nieświadomości i nie mogłabym cieszyć się Bożą miłością i przychylnością, a także odkrywać i realizować wspaniałego planu jaki Bóg ma dla mojego życia.

 

Jadwiga